Koloryzacja: amoniak a monoetyloamina

Koloryzacja jest jedną z najważniejszych czynności we fryzjerstwie. Kobiety szczególnie lubią zmieniać kolory swoich włosów, bawić się nimi – rozjaśniać, przyciemniać, robić pasemka, ciekawe balejaże na głowie. Mnóstwo kontrowersji rodzą jednak sposoby farbowania – dla każdej osoby różne farby dadzą inny efekt na głowie.

KoloryzacjaRodzaj włosów a sposób ich farbowania

Każda kobieta ma inną strukturę włosa i wychodzi jej na głowie nieco inny odcień, często nawet inny niż ten na zdjęciu z opakowania. Tak więc koloryzacja włosów powinna się odbywać najlepiej w renomowanych salonach fryzjerskich i powinna być odpowiednio dobrana po uprzednim obejrzeniu włosów, ich stanu i koloru. To dlatego poświęca się w szkołach fryzjerskich tyle czasu na dokładną analizę chemiczną wszystkich farb do włosów i ich poszczególnych składników. Zarówno tych tradycyjnie stosowanych, jak i tych najnowocześniejszych. Dzięki temu styliście wystarczy rzut oka na strukturę i kolor włosów, aby wiedzieć, jaki rodzaj farby powinien zastosować, na jak długo ją położyć, by efekt był jak najkorzystniejszy.

Amoniak jako główny składnik wielu farb koloryzujących

Powszechnie stosowanym do farb trwałych składnikiem jest amoniak – jest on nośnikiem pigmentu, który musi zawierać każda farba, by pigment mógł wniknąć we włókno włosa. Amoniak jest jednak drażniącym gazem – jego zapach jest nieznośny, podrażnia spojówki, węch, dlatego przebywanie w jednym pomieszczeniu z osobą, która ma właśnie nakładaną farbę nie należy do najprzyjemniejszych. Poza tym amoniak może lekko podrażniać skórę głowy, dlatego należy przy jego nakładaniu stosować środki ostrożności. Przede wszystkim przestrzegać czasu trzymania farby na włosach oraz natłuścić okolice czoła na styku ze skórą głowy, by nie doszło do ich zafarbowania oraz podrażnienia. Po około czterdziestu minutach od nałożenia farby amoniak ulatnia się, dlatego jest to maksymalny czas, jaki można trzymać farbę na głowie.

Monoetyloamina alternatywą dla szkodliwego amoniaku

Mamy też do wyboru farby z dodatkiem monoetyloaminy. To składnik, którym zastępowany jest amoniak niezbyt tolerowany przez niektóre klientki. MEA to płyn, który należy dokładnie wypłukać z włosów. Nie jest taki jak amoniak, który szybko ulatuje. Gdy nie wypłucze się jej dobrze, kilkakrotnym myciem włosów po farbowaniu, może ona pozostawiać efekt rozpulchnionych, czyli potocznie mówiąc „spalonych” włosów po farbowaniu. MEA jest ponadto dużo silniejsza od amoniaku. Jednak nie podrażnia ona skóry tak jak amoniak, ani nie ma zapachu. MEA stosowana jest w koloryzacjach półtrwałych, które tylko w połowie wnikają do włosa. Oznacza to, że najlepiej stosować ją na włosach już farbowanych – nie rozjaśnia ona włosów, a jedynie od razu pigmentuje i pielęgnuje, przez co kolory są dużo żywsze. Jednak poleca się stosować MEA tylko do odświeżania koloru.

Zastosowanie amoniaku czy MEA należy rozważyć samodzielnie, głęboko się nad tym zastanawiając. Bo czy „niezmywalność do szesnastu myć” to rzeczywiście zaleta? Jeśli myje się włosy co drugi dzień, to po dwóch miesiącach i tak pojawią sie odrosty, które trzeba będzie poprawić. Wielu stylistów do trwałych koloryzacji stosuje jednak amoniak, zabezpieczając skórę klientek przed poparzeniem. Dba także o to, aby niwelować zapach amoniaku, przez co podczas farbowania nie jest aż tak odczuwalny. Z całą pewnością obydwie metody mają swoje zalety, ale jak zawsze należy brać pod uwagę nie tylko zakusy reklam, ale przede wszystkim indywidualne preferencje każdej klientki, każdego rodzaju włosa. Nie ma się co dziwić, że jedna klientka od lat stosuje tę samą farbę o tym samym odcieniu i jest zadowolona, podczas gdy inna tę samą farbę rzuca w kąt, frustrując się już po pierwszym użyciu. Po prostu jej włosy wymagały być może innego potraktowania. Z farbami do włosów jest niestety tak, że trzeba dobrze wiedzieć, czego się szuka, zanim się zakupi konkretny produkt. Dlatego podczas decydowania się na pierwszą koloryzację lub chęć wypróbowania nowego odcienia, poleca się wizytę u specjalisty, który doradzi i na pewno nie zniszczy włosów. Specjalisty, od którego wyjdzie się z piękną czupryną i uśmiechem na twarzy.

Styliści w przeważającej większości mają swoich „farbianych” faworytów. Zwykle nie są nimi popularne marki farb do włosów, a właśnie te unikalne, profesjonalne farby do włosów. I to niekoniecznie te najdroższe, a po prostu przetestowane na wielu klientkach zadowolonych z efektu.

Materiał przygotowany przez Klinikę Handsome Men.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *