Dostępność produktów w sklepie

Wczoraj otrzymałem od pewnej firmy (nazwy nie podam) listownie propozycję rejestracji domeny lokikoki.com i przekierowania jej na lokikoki.pl. Przez chwilę zamarłem – wydawało mi się, że mam do czynienia z cybersquattingiem. Snułem wizje batalii prawnych i tego, jak może taki dziki lokator zaszkodzić sklepowi. Na wszelki wypadek zajrzałem jednak na stronę rejestratora i okazało się, że domena lokikoki.com jest wolna. Szok! Ta firma proponowała mi coś, czego nie miała. Oczywiście gdybym zamówił u nich usługę, wówczas kupiliby domenę, którą by mi później udostępniali. A jeśli ktoś, by ich uprzedził w międzyczasie? Od momentu napisania listu do momentu jego dostarczenia mogło minąć kilka, kilkanaście dni – to dużo czasu. Wtedy byłbym wściekły – nie dość, że nie miałbym domeny, to jeszcze straciłbym czas na kontakt z nieprofesjonalną firmą…

Z tego samego powodu ważne jest, by sklep internetowy prezentował wyłącznie produkty, które ma na stanie. Chodzi o to, by szanować czas Klientów i nie wprowadzać ich w błąd. Wiem, że nie jestem autorytetem w tej dziedzinie, gdyż w LokiKoki.pl nie ustrzegliśmy się błędów. Czasem opis „dostępny/niedostępny” jest niewystarczający. Co innego, gdy na stanie mamy 1 sztukę, a co innego, gdy mamy 100 sztuk. Informacja, że dany towar jest na wyczerpaniu może stanowić sygnał dla Klienta, że lepiej się pośpieszyć z kupnem, bo później może zabraknąć danego produktu. Ważne, by się ustrzec przed przegięciem w drugą stronę – informacja o dokładnym stanie magazynowym zdradza pewne tajemnice firmy konkurencji. Najlepsze są opisy takie jak np. „Dostępnym w małej ilości”, „Dostępny w dużej ilości” lub graficzne przedstawienie stanów magazynowych.

Piszę o tym, ponieważ jest to główny powód opóźnienia w starcie sklepu. Teoretycznie moglibyśmy już teraz rozpocząć sprzedaż, ale wolę poczekać do ukończenia integracji między LokiKoki.pl a hurtownią, dzięki której będziemy mieli na bieżąco aktualizowane stany w sklepie. Jak tylko sklep rozpocznie sprzedaż będziecie wiedzieć o tym pierwsi :)

PS. A domenę lokikoki.com kupiłem. Bez zbędnego pośrednika ;)

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *